ślub

Ślub humanistyczny – Bukowy Park

Ślub Ani i Adama to był mój pierwszy w życiu ślub humanistyczny. Wspaniałe jest to, że tutaj nikt się nie spieszył, nie popędzał. Nie zabrakło też żartów i prywatnych anegdot dotyczących Młodych. A świadkiem tego wszystkiego mogła być Bajka – psia córka Młodych. Genialne jest to, że Młodzi postawili na siebie. Bez stresu, tak jak chcieli, bez klasyków ślubnych. Chcieli ten dzień spędzić na luzie, z bliskimi. A czym jest ślub humanistyczny? To ceremonia, która skupia się na Parze Młodej i ich wartościach. To ceremonia, która jest wyjątkowa i spersonalizowana, pełna emocji. Żeby ten dzień był jeszcze bardziej Wasz, możecie napisać swoje własne przysięgi. Możecie również wybrać symboliczne gesty, takie jak zapalnie świec, przesypywanie ziół, piasku do jednego pojemnika czy sadzenie drzewa, które będą miały szczególne znaczenie dla Waszego związku. Ślub humanistyczny daje Wam przestrzeń do wyrażenia siebie i stworzenia unikalnej ceremonii. Miejsce: Bukowy Park Celebrant: Angelika Muchowska Skrzypce: Alicja Olschowsky…

Plener ślubny w górach – Karkonosze

Nie zawsze wszystko na sesji idzie po mojej myśli… Tak było z plenerem ślubnym Ani i Tomka. Złapaliśmy się w tym samym terminie kiedy ja byłam na moim rodzinnym Dolnym Śląsku (nie myśli ze Śląskiem;) a oni akurat wyjechali na weekend w góry. Wszystko było pięknie dograne. Bo ja miałam czas, a oni chcieli zrealizować sesje w górach (yes!). Ania wręcz o niej marzyła. Jedyne, na co nie mieliśmy wpływu to iście mglista pogoda! O żadnym wjeździe w góry nie było nawet mowy. Obsługa wyciągu zdecydowanie nam odradziła. Nie było widać ani jednego wierzchołka góry 😭 Co mogłam zrobić w takim momencie? Usiąść i czekać aż się rozpogodzi i zmarnować ewentualną okazję na plener w jakimś innym miejscu. Czekać aż się rozpogodzi i na sygnał od obsługi wyciągu wjechać na górę. Przenieść plener na inny termin (co nie wchodziło w grę) albo działać. Wybrałam działanie. Szybka kalkulacja Na zimno przekalkulowaliśmy…

Ślub cywilny w plenerze – Weranda Morzyczyn

Weranda w Morzyczynie to jedno z moich ulubionych miejsc na ślub cywilny w plenerze. Bliskość jeziora Miedwie daje nieziemskie możliwości na plener. I tym razem mocno to wykorzystaliśmy. Zawsze swoją parę młodą kradnę na 30 minut gdzieś blisko sali i wyciskam z nich sok jak z cytrynki. A to po to, żeby mieli dodatkowo kilka pięknych zdjęć plenerowych. Suknia złoto! Przygotowania młodych zaczęliśmy w domu w Szczecinie. Ilona i Michał szykowali się w jednym mieszkaniu, więc Michał większość Ilony przygotowań spędził samotnie w innym pokoju 😉 Młodzi chcieli zobaczyć się już w pełnej krasie. I trochę się nie dziwie, bo suknia Ilony – sztos! Ja jak zobaczyłam suknię to trochę mi opadła szczęka. Serio! Szybkie first look w domu i już pędziliśmy na ślub cywilny do Werandy. A potem to już wszystko ruszyło. Ślub w plenerowej altanie, wesele, na którym grał i porywał do tańca DJ Mico. Ja uwielbiam sobie tuptać zza aparatu :D…

Ślub Natalii i Bartka – Biała Wstążka

Ślub Natalii i Bartka wspominam z lekkim wzruszeniem. Wybrali sobie chyba jedno z piękniejszych miejsc na mapie Pomorza Zachodniego. Ślub i przyjęcie weselne odbyło się w Czepinie – Dom weselny Biała Wstążka. To miejsce ma niesamowity potencjał. Do tego wszystkiego prowadzone przez kobietę, która wkłada w to całe serce. Przygotowuje wszystko we własnych pracowniach. Kiedy tylko przeczytałam wiadomość od Natalii i Bartka, wiedziałam, że zrobię wszystko, żeby wybrali właśnie mnie na swojego fotografa. To miejsce spełnia wszystkie możliwe zachcianki. Można tam zrobić ślub w plenerze, przed zachodem słońca wyjść na ogromny ogród i zrobić sesję plenerową, usiąść na tarasie z lampą wina, kiedy chce się odpocząć od imprezy w restauracji. Kocham taki sielski klimat. Liczyłam, że Natalia i Bartek pozwolą mi ze sobą spędzić ten piękny dzień. I tak też się wydarzyło. Ślub w plenerze Uwielbiam kiedy przygotowania, ślub i wesele są w jednym miejscu. Nie tracimy czasu na przejazdy. Nie trzeba za…

Ślub Natalii i Tomasza – Atrium Hotel

Przygotowania do ślubu są niezwykle angażujące i stresujące. Szczególnie w tak trudnych czasach dla branży ślubnej i Par Młodych, jak dziś. Wszystko zmienia się z dnia na dzień. Natalia i Tomek jednak obstawali przy swoim i nie rezygnowali. Natalia po obejrzeniu zdjęć powiedziała mi, że spełniłam jej wszystkie wymarzone kadry. Przejście przez kościół, kilka zdjęć otrzymała następnego dnia, żeby móc się pochwalić, krótki plener… z którego Natalia ostatecznie chciała zrezygnować w dniu ślubu. Zmęczenie pod wieczór już daje o sobie znać. Pozostawiam ostatecznie kwestię krótkiej sesji plenerowej Młodym, jednak staram się namówić na kilka ujęć w pobliżu sali. Atrium Hotel Szczecin znajduje się w centrum miasta. W pobliżu nie ma tam zbyt wiele zieleni i można wybierać pomiędzy jadącymi tramwajami a ruchliwą ulicą. Wybraliśmy wiec pobliski Park Kasprowicza oddalony 5 min jazdy samochodem. Dla Młodych to była chwila wytchnienia, a dla mnie okazja na zatrzymanie błysków w ich oczach 🙂 Odnoszę wrażenie,…

Listopadowy ślub Adriany i Grzegorza – Oberża Piastowska

Adriana jest moją koleżanką jeszcze z czasów studenckich. Brzmi to mniej więcej tak jakby to było z 10 lat temu. Jeśli jednak mnie pamięć nie myli to studia skończyłam w 2015 roku. Ada napisała do mnie któregoś dnia z zapytaniem czy znam fotografa, który zrobi zdjęcia podczas jej ślubu z Grześkiem. Grześka znam równie długo, jeśli nie dłużej. Podczas mojej pracy na obozach letnich z młodzieżą, Grzesiek zajmował się technicznym zapleczem. Taki człowiek, który przyjdzie, przyniesie, pomoże i naprawi. Człowiek orkiestra. Zaproponowałam w pierwszej kolejności Adzie siebie – jako fotografa. Jej jedyną obawą było to, że nie przyjadę ze Szczecina do Legnicy, ponieważ będę miała za daleko. Nie istnieje w moim słowniku coś takiego jak za daleko, ponieważ uwielbiam podróże i mogę je łączyć ze swoją pasją, pracą. Swój dzień pracy rozpoczęłam od przygotowań ślubnych u Młodych w domu. Ada do samego końca zachowywała zimną krew i nie pokazywała stresu.…

Plenerowy ślub Justyny i Mateusza – Rybaczówka

Justyna i Mateusza powiedzieli sobie sakramentalne „tak” wśród bliskich i na łonie natury. Która mała dziewczynka nie marzy o pięknej białej księżniczkowej sukni, księciu na białym koniu i ślubie wśród natury? Chyba mało która. Justyna w swojej zjawiskowej sukni wyglądała jak księżniczka. Ślub i przyjęcie weselne odbyło się w Rybaczówce. Miejsce to zachwyca przestrzenią. Tuż obok jeziora znajduje się Restauracja, mała plaża i letni namiot w którym odbyło się przyjęcie. Mój sezon ślubny nie obfituje w dziesiątki ślubów. W roku wykonuje ich do 10. Każdy jest inny i zachwyca w inny sposób. Zaplanowany z największą starannością. Tak samo ja wykonuje swoją pracę podczas tego dnia. Zaczynam od wczesnych godzin porannych, kończąc często po północy. Jestem z Wami od początku, dbam o Wasze samopoczucie, zatrzymuje w kadrze momenty, których nie możecie być świadkiem. Jestem Waszymi drugimi oczami. Kiedy trzeba przypominam żeby przysięgę składać sobie a nie księdzu 😉 Moja praca nie…

Ślub Magdaleny i Krystiana – Villa Sobótka

Ślub Magdaleny i Krystiana był ślubem, którego raczej szybko nie zapomnę. Chociażby z trzech względów. Pierwszy to taki, że Magdalena jest moją dobrą koleżanką, którą poznałam w pracy tuż po studiach. Jest osobą pełną energii, robi zawsze wokół siebie dużo szumu, lubi ludzi, pracuje za troje. Krystian jest zupełnym przeciwieństwem Magdy. Trzyma ją w ryzach i ściąga na ziemie kiedy ta poszybuje za wysoko. Jest oazą spokoju. Drugim powodem dla którego będę pamiętać ten ślub są miejsca w których odbyła się ceremonia ślubu i przyjęcie. Magdalena i Krystian przysięgali sobie w Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach. Parafia ta została zbudowana właśnie na takie okazje. Drewniane wnętrze idealnie pasuje do leśnego klimatu, który Magda wybrała za motyw przewodni. Trzecim powodem jest panująca temperatura na zewnątrz kościoła jak i wewnątrz jego. Nie jest to jednak tradycyjny kościół z kamienia czy cegły 😉 Przyjęcie weselne odbyło się w Villi Sobótka. Samo…

Navigate