Justyna Bednarz - Fotografia
  • O mnie
  • Portfolio
  • Oferta
    • Reportaże ślubne
    • Rodzinne sesje lifestyle
    • Noworodkowe
    • Brzuszkowe
    • Szpitalne
    • Sesje okolicznościowe
  • Albumy
  • Blog
  • Kontakt
Zaznacz stronę

PORTFOLIO

  • Reportaż ślubny
  • Rodzinne sesje lifestyle
  • Sesje noworodkowe
  • Sesje brzuszkowe
  • Sesje szpitalne
  • Sesje okolicznościowe
Picnook - online blogging tool

INSTAGRAM

Ile chwil można złapać w 7 minut? Sporo 😅 Dla wi Ile chwil można złapać w 7 minut?

Sporo 😅

Dla wielu ślub w USC to tylko krótka formalność. Dla mnie to czysty skok dopaminowy i polowanie na to, co najważniejsze 🧡
Za miłość! Za miłość!
Czy starsze rodzeństwo zawsze dominuje sesję nowor Czy starsze rodzeństwo zawsze dominuje sesję noworodkową?

Najczęściej tak. I robi to z pełnym przekonaniem 😅

Raz chce nosić dzidziusia, za chwilę ucieka oglądać książeczki, a potem przypomina sobie, że właśnie teraz koniecznie musi usiąść mamie na kolanach.

Dużo zależy od charakteru dziecka, jego relacji z maluchem i po prostu od tego, jaki ma dziś dzień 🤷‍♀️

Nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawsze znajdujemy moment na spokojne, czułe kadry samego noworodka i te trochę bardziej szalone z rodzeństwem 😉 

Nie oczekuję od starszaków pozowania. Daję im przestrzeń, chwilę na oswojenie sytuacji i podążam za ich tempem.

I choć wiem, że w tym szaleństwie jest metoda, to czasem widzę zwątpienie na twarzach rodziców. Martwią się, że nie będzie zdjęcia z całą rodziną. Że starszak ma dziś zupełnie inny plan. 
A potem oglądają galerię i okazuje się, że właśnie te nieplanowane momenty są najpiękniejsze. Przytulas między biegiem do zabawek, buziak dany od niechcenia czy mała rączka, która na sekundę zatrzymała się na głowie brata. 
Bo sesja noworodkowa z rodzeństwem nie musi być idealna. Wystarczy, że będzie Wasza 🧡

Powiedzcie mi, jak Wasz starszak zareagował na pojawienie się rodzeństwa? Była miłość od pierwszego przytulenia czy raczej etap „oddajcie mi moich rodziców”? 🙉
Kiedyś bardzo stresowały mnie sesje narzeczeńskie. Kiedyś bardzo stresowały mnie sesje narzeczeńskie. Dlaczego? Bo najczęściej nie ma tam rozpraszacza w postaci dzieci. Dzieci to takie pochłaniacze uwagi. Rodzic skupia się na nim a nie na aparacie i ewentualnym stresie spowodowanym sesją. 

A na sesji we dwoje? Jesteście tylko we dwoje. I to najczęściej ja muszę zbudować atmosferę, wprowadzić Was w to co chce osiągnąć. Tutaj dużo więcej gadam, wypytuję, podpowiadam kiedy trzeba…aż nadchodzi taki magiczny moment kiedy sesja robi się sama. Wy się rozluźniacie i nie jest już tak trudno jak na początku. Jakoś łatwiej przychodzi to bieganie, uśmiech, czułość 🧡
Chodźcie, pójdziemy na łąkę! ✨ I nagle okazuje si Chodźcie, pójdziemy na łąkę! ✨

I nagle okazuje się, że to nie jest zwykły spacer.

To wyścigi po polnej drodze. 
Zawody kto szybciej przybiegnie do mamy. 
Przytulanie młodszego brata.
Zbieranie kwiatków i robienie najpiękniejszego bukietu. 
Śmiech mamy.
Gilgotanie źdźbłami traw. 
I ten moment, kiedy mała rączka sama szuka Twojej dłoni 🧡

A ja uwielbiam zamieniać takie chwile we wspomnienia. Momenty do których można wracać zawsze, kiedy zatęskni się za tym małym człowiekiem, który dziś jeszcze mieści się na rękach. 

#mamaidziecko #matczynamiłość #polnekwiaty
Białe szaleństwo! Czemu wiosna trwa tylko krótką Białe szaleństwo! 

Czemu wiosna trwa tylko krótką chwilę? 😬
OBSERWUJ
  • Obserwuj
  • Obserwuj